Nasza mała prywatna powódź

poniedziałek, 5.lipca.2010, 21:48
Tam gdzie mieszkamy, czyli w centrum Bytomia, nie dotarła wielka wiosenna powódź. Jednak na naszej ulicy co większą burzę mamy swoją własną prywatną powódź.
Jest to spowodowana, tym iż jest ona położona w najniższym punkcie miasta a kanalizacja pamięta czasy wojny. Tak więc wystarczy 10 min ostrej ulewy by studzienki zaczęły wybijać i kolejne 5 by woda podniosła się na metr zalewając wszystko.
Tak jest ponoć od zawsze (przynajmniej jak pamiętają najstarsi mieszkańcy którzy wraz z nami zbierają się na ulicy) i stanowi lokalną atrakcję, zwłaszcza gdy jakiś cwaniak uważa że jego umiejętności i wiara w samochód pokonają wodę i będą wstanie przejechać na drugą stronę. Zazwyczaj w wielkim dymie i pomrukach komentarzy i śmiechu zatrzymuje się by przez resztę drogi, brodząc po biodra w brudnej wodzie pchać swój samochód.

Na samym dole kilka starszych zdjęć które z braku czasu nie umieściłam wcześniej ale dotyczą tego samego tematu :)

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu

Powódź przed którą uciekaliśmy parę tygodni temu ;) Jak zaczęło padać mieliśmy raptem 10 min aby się ubrać i wyjechać zanim droga zrobiła się nieprzejezdna.


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu

Woda z całego miasta spływająca w kierunku naszej ulicy :)


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu

Nocna powódź. Zdjęć mało wyszło gdyż robiliśmy je bez statywu grubo po północy


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu

Nocna powódź.


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu

Nocna powódź.


Więcej w albumie: Poza albumem

bez tytułu

Nocna powódź.


Więcej w albumie: Poza albumem
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: